Pani Hania z córką stworzyły mały ogródek, który będzie idealny dla wszystkich z Was, którzy nie mają warunków, by stworzyć żywą grządkę. Może nie uczy wszystkiego, czego nasze pociechy mogą sie nauczyć uprawiając prawdziwe roślinki, ale z pewnością może dać sporo frajdy.
Do stworzenia grządki potrzebujemy wytłoczek do jajek, nakrętek, zielonej bibuły, lub folii (np. worki na śmieci) oraz korki - jeśli pandemia daje nam się mocno we znaki, pewnie znajdziemy wystarczająco dużo takich, które niedawno jeszcze były w butelkach z winem :), w przeciwnym przypadku, są dostępne w marketach budowlanych, ogrodowych no i w internecie.
W celach estetycznych mozemy wykorzystać farby :)
Do połaczenia naszych półproduktów przydatny będzie pistolet do klejenia na ciepło, albo wkrętarka i wkręty.

Zaczynamy od nakrętek, optymalnie byłoby mieć czerwone i pomarańczowe, ale kolor nie jest najistotniejszy, robimy w nich otwory, przez które musimy przewlec naszą zieleninę.
Na naszej grządce będą rosły marchewki i rzodkiewki, korki więc właśnie stały się korzeniami, które mocujemy do nakrętek. Tu przydadzą nam się wkręty, lub klej na ciepło.
Teraz pozostała nam już tylko grządka - odwracamy do góry nogami wytłoczkę, malujemy na brązowo i gotowe.
Polub na FB



Comments
Post a Comment